Można odnieść wrażenie, że ten model wygląda jak standardowa, czerwona Corolla. To jednak pojazd wyjątkowy, który powstał w zgodzie z nową modą ekologiczną. Co takiego wyjątkowego jest w tym hatchbacku? Nie dostrzeżecie tego gołym okiem.
Każdy samochód osobowy zaczyna swoje życie w postaci... surowców. To z nich powstają poszczególne podzespoły czy części. Toyota wpadła zatem na ciekawy pomysł. Postanowiła odejść od modelu, który w motoryzacji był stosowany od ponad 100 lat i stawia na rewolucję w europejskich zakładach.
Odzyskują materiały ze starych aut. Z nich budują nowe pojazdy
Fabryki samochodów funkcjonowały do tej pory wyłącznie w modelu linearnym. To oznacza mniej więcej tyle, że otrzymywały gotowe materiały i komponenty, z których powstawały nowe pojazdy. Toyota, idąc w kierunku uzyskania wyższego stopnia ekologiczności, zmienia ten system. Pierwsze zakłady marki najpierw demontują stare pojazdy i odzyskują z nich surowce, a następnie wykorzystują te materiały do budowy kolejnych samochodów.
Ten model sprawdza się naprawdę dobrze. Idealnie pokazuje to przykład Toyota Motor Manufacturing UK (TMUK) w Burnaston, czyli pierwszej Fabryka Zrównoważonego Obiegu (TCF) w Europie. TMUK odzyskuje z demontowanych aut duże ilości aluminium. Materiał trafia następnie do zakładu marki w Deeside.
Pierwszy samochód "z odzysku" wyjechał na drogi. To była Corolla
W Deeside recyklingowe aluminium staje się budulcem dla hybrydowych jednostek napędowych. Silniki te, po wyprodukowaniu, wracają do Burnaston, gdzie są montowane w nowych Toyotach Corolla. Materiał wraca zatem do eksploatacji i ponownie trafia na drogi. Japończycy, poprzez Fabrykę Zrównoważonego Obiegu, skutecznie zamykają obieg zamknięty materiałów kluczowych dla produkcji motoryzacyjnej. Co ważne, proces ten sprawdza się nie tylko "na papierze". 19 marca z linii montażowej zjechał pierwszy samochód, który powstał w ramach cyrkularnego procesu. W roli prekursora pojawiła się czerwona Toyota Corolla.
Pierwsza taka fabryka powstała w Burnaston. Druga pojawi się w Polsce
Uruchomienie demontażu pojazdów w brytyjskiej fabryce Toyoty, stało się pionierskim posunięciem w Europie. "Już w pierwszym roku działalności Fabryka Zrównoważonego Obiegu w Burnaston osiąga bardzo dobre wyniki i dostarcza cennych wniosków – nie tylko w zakresie procesów związanych z końcem życia pojazdów, ale również tego, jak uwzględniać zasady obiegu zamkniętego w projektowaniu przyszłych modeli" – dodał Ali Umit Sengezer, dyrektor Fabryk Zrównoważonego Obiegu w Toyota Motor Europe.
Tym bardziej może zatem cieszyć fakt, że drugi tego typu zakład w Europie zostanie powołany do życia w Polsce. Na podstawie doświadczeń zdobytych w Burnaston, Toyota uruchomi drugą Fabrykę Zrównoważonego Obiegu. Jej działalność zostanie zainaugurowana jeszcze w tym roku w Wałbrzychu.
Produkcja w obiegu zamkniętym oznacza szereg korzyści dla producentów
Fabryki Zrównoważonego Obiegu tworzy nie tylko Toyota. Identycznym tropem idzie także niemiecki Volkswagen. Połączenie demontażu pojazd z profesjonalnym odzyskiem surowców, nie powinno jednak dziwić. Takie działania przynoszą producentom samochodów szerokie korzyści. Kwestie ekologiczności systemu dopiero otwierają listę. Bo przejście w kierunku obiegu zamkniętego:
- pozwala na ograniczenie zależności od surowców pierwotnych oraz ich zużycia. Ten fakt oznacza przewidywalność produkcji aut i ceny ich sprzedaży w salonach.
- przeniesie się już na poziom projektowania pojazdów. Te będą budowane z tą myślą, aby demontaż i ponowne użycie surowców było łatwiejsze.
- stanowi kolejny obszar działalności produkcji motoryzacyjnej, w której firmy będą w stanie dążyć do osiągnięcia neutralności klimatycznej.
Źródło: moto.pl