Gigant motoryzacyjny się wyprzedaje. Pracownicy w strachu

Mercedes-Benz ogłosił jedną z największych zmian w swojej sieci sprzedaży od wielu lat. Wszystkie firmowe salony marki w Niemczech trafiły w ręce kanadyjskiej grupy Alpha Auto Group. Informacja wywołała ogromny niepokój wśród 8 tys. pracowników oraz związków zawodowych.

Szok wśród pracowników działu sprzedaży Mercedesa. Jak poinformował "Bild", wszystkie salony dealerskie w Niemczech przejął Kanadyjczyk Kuldeep Billan, właściciel grupy Alpha Auto Group, od kilku lat potentat w branży dealerskiej. Portal dowiedział się o tym ze źródeł w firmie. To od lat największa zmiana w niemieckiej sieci sprzedaży koncernu Mercedes-Benz. Objęła wszystkie salony firmy za naszą zachodnią granicą. Sprzedaż ma być częścią szeroko zakrojonej restrukturyzacji i transformacji modelu sprzedaży prowadzonej przez koncern.

Nowym właścicielem wszystkich niemieckich salonów Mercedesa jest Kuldeep Billan, prezes i założyciel kanadyjskiej grupy Alpha Auto Group. Firma przejęła już berlińskie oddziały marki, a kolejne lokalizacje w innych regionach Niemiec będą stopniowo przechodziły w jego ręce. Zmiany obejmują m.in. oddziały w Berlinie, Hamburgu, Monachium oraz regionie Ren-Ruhry. Według informacji pochodzących ze źródeł wewnątrz firmy cały proces sprzedaży wszystkich placówek ma zakończyć się w ciągu mniej niż czterech lat.

Jak donosi "Bild", dla wielu pracowników szczególnie szokujący był sposób przekazania informacji. Część zatrudnionych w Berlinie dowiedziała się o sprzedaży drogą mailową. Kuldeep Billan miał zakomunikować pracownikom przejętych salonów, że chce nauczyć się niemieckiego w najbliższych latach, ponieważ jego inwestycja to zobowiązanie długoterminowe. Miał też podkreślić, że nie chce burzyć istniejących struktur. Plan Billana zakłada, że w dłuższej perspektywie firma stanie się największym dealerem samochodowym na świecie.

Co dalej z pracą w salonach Mercedesa?

Informacja wywołała ogromny niepokój wśród pracowników oraz związków zawodowych. Według doniesień niemieckich mediów ok. 8 tys. pracowników zatrudnionych w 20 oddziałach obawia się utraty pracy lub zmiany stabilnych warunków pracy na gorsze.

Zgodnie z przekazanymi informacjami zatrudnieni otrzymali jedynie roczną gwarancję utrzymania pracy. Po upływie 12 miesięcy obecne umowy mają zostać rozwiązane, a następnie renegocjowane już z nowym właścicielem. To oznacza, że pracownicy mogą zostać zmuszeni do zaakceptowania mniej korzystnych warunków zatrudnienia. Wśród potencjalnych zmian wymienia się niższe wynagrodzenia, wydłużenie czasu pracy oraz ograniczenie dotychczasowych przywilejów wynikających z układów zbiorowych.

Dodatkowe emocje budzi kwestia odpraw. Według relacji jednego z wieloletnich pracowników berlińskiego oddziału osoby decydujące się odejść z firmy mają otrzymać ok. 30 tys. euro odprawy oraz kilka miesięcznych pensji. Dla wielu zatrudnionych, szczególnie tych pracujących w Mercedesie od kilkudziesięciu lat, propozycja została odebrana jako niewystarczająca.

Mercedes-Benz realizuje projekt określany jako "Sprzedaż Przyszłości". Celem programu jest odejście od klasycznego modelu funkcjonowania salonów dealerskich na rzecz bardziej scentralizowanego systemu sprzedaży oraz większej digitalizacji usług. Większą rolę mają odgrywać platformy internetowe i sprzedaż online.

Źródło: www.fakt.pl